Nie lękajcie się!
Na progu nowego roku na spotkaniu dla mam rozważane było wezwanie Pana Jezusa, by w naszych sercach był pokój, byśmy nie bali się trudnych sytuacji, które pojawiają się w naszym życiu, wywołujących troskę o bliskich, o przyszłość. Naturalne jest w życiu człowieka małżeńskim i rodzinnym czy samotnym pragnienie szczęścia, radości, poczucia bezpieczeństwa, pokoju. Do tego zostaliśmy stworzeni. Tymczasem nieustannie pojawiają się powody, by lękać się o przyszłość, sprawy, które zakłócają szczęście i pokój – bo wydają się zagrażać szczęściu współmałżonka lub dzieci, o których się słusznie troszczymy. Pojawiają się życiowe burze w domu, w pracy: nieporozumienia, konflikty, choroby, kłopoty z dziećmi. Wszystkie te sytuacje stawiają nas w sytuacji bezradności, lęku. Co robić?