Skrywajmy się w cieniu Bożych skrzydeł
Adoracja Najświętszego Sakramentu odwołuje nas do Liturgii, ponieważ z niej bierze swoje źródło. Wiemy, że Liturgia jest źródłem i szczytem chrześcijańskiego życia. W Katechizmie Kościoła Katolickiego pod numerem 2654 czytamy: „Wszystko Wam będzie otworzone przez kontemplację”. Kontemplacja oznacza oglądanie. Człowiek staje się tym, w co się wpatruje. Adoracja jest odtrutką dla oczu. To jest spojrzenie Jezusa, które przenika do istoty rzeczy. Przed Najświętszym Sakramentem wszystko jest czyste, nie ma grama ciemności. Tu naświetlamy się niewidzialnym światłem Chrystusa. Jest to lekarstwo na zniechęcenie i smutek. Pan Jezus powiedział: „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja Was pokrzepię” Mt 11, 28. Taką moc ma Jezus w Najświętszym Sakramencie.
Modlitwa to czas wolny od grania boga dla siebie. Adoracja jest odpoczynkiem od ludzi i od siebie samego. Od tego przekonania, że to ja muszę o wszystkim zdecydować i wszystko sam pokierować. Warto przyjść przed Najświętszy Sakrament i powiedzieć: „Ty Jesteś mocny, Ty Jesteś ważny, a ja zostałem przez Ciebie zwolniony z obowiązku bycia mocnym i ważnym”. To bardzo cenna dyspensa.
„Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić” J 15,5. Bez Jezusa sobie nie poradzimy. Jeśli nie będziemy dbali o swoje serca, o swoje oczy, to ten świat nas oszołomi albo ciemność nas przytłoczy. Staniemy się ludźmi pełnymi strachu i lęku, takimi jak wspominał psalmista w Psalmie 53: „Tam się boją, gdzie bać się nie ma czego”. Jeśli chcemy cokolwiek zmienić w swoim życiu, to nie odcinajmy się od tego krzewu, który jest źródłem życia.
Kontemplacja Jezusa to podstawowe działanie Kościoła. Jeśli tego nie ma, Kościół staje się tylko instytucją i samymi strukturami. W Psalmie 57 psalmista mówi: „Chronię się w cieniu Twych skrzydeł, dopóki nie minie klęska”. Przychodząc na adorację chronimy się pod skrzydła Boga. Św. Klemens pisze: „Piękna to droga zdezerterować do Boga”. Ta postawa jest bardzo biblijna. Nie powinniśmy poniżać samych siebie, że źle robimy, jeśli uciekamy się do Pana Jezusa, gdy jest ciężko. Trzeba się wtedy do Niego uciekać. Właśnie wtedy, gdy jest trudno, gdy jest krzyż, gdy mamy jakieś strapienie. Jest taka pewna prawidłowość, że to co utrudnia życie, ułatwia nam życie duchowe.
Żywy Bóg, ten Sam, który stworzył świat i który zna nas lepiej, niż my siebie jest ukryty w Najświętszym Sakramencie. On tu Jest. I choć milczy, to działa. Adoracja pomaga też nie pomylić Dawcy z darami. W adoracji nie chodzi o mnie, ale chodzi o Boga. My chrześcijanie nie szukamy radości, wyciszenia, pokoju, ale naszym największym pragnieniem jest zjednoczenie z Bogiem i spotkanie z Nim. A kiedy Boga spotykamy, to odkrywamy, że efektem ubocznym tego spotkania jest pokój, nadzieja, głębokie poczucie sensu, radość. Nie musimy iść do Jezusa radośni, możemy iść zmęczeni, zniechęceni czy też smutni, ale mamy szansę wrócić radośni. Skrywajmy się przy Najświętszym Sakramencie w cieniu tych Bożych skrzydeł, ponieważ jest to najlepsze schronienie.
Grupa Adoracyjna
Na podstawie konferencji Ojca Krzysztofa Pałysa: www.youtube.com/watch?v=0LTzOED3HSU
Adoracja Najświętszego Sakramentu w Parafii Świętej Rodziny:
– czwartek, godz. 17:00-18:00 adoracja w ciszy i po Mszy św. do godz. 20:00 (różańcowa modlitwa wstawiennicza przed Najświętszym Sakramentem w pierwszy czwartek miesiąca);
– sobota, godz. 19:00-21:00 adoracja w ciszy, z pieśnią i Słowem Bożym;
– pierwsza niedziela miesiąca, godz. 17:00-18:00 adoracja w ciszy i 19:00-20:00 modlitwa uwielbienia śpiewem wraz ze scholą „Zacisze Pana”.