Styczeń 2026: Śladami Cudów i Świętych, czyli nasze parafialne ferie we Włoszech

W niedzielę 18 stycznia w czasie wieczornej Mszy św. rodziny, młodzież z grup liturgicznych i wspólnot naszej Parafii Świętej Rodziny otrzymały błogosławieństwo Księdza Proboszcza na czas ferii – w tym pielgrzymkę do Włoch, pod przewodnictwem Ks. Rafała, która rozpoczynała się wczesnym rankiem kolejnego dnia.

Pierwszą  radością naszej ok. 50-osobowej grupy, była pani Ania – nowy Pilot podróży, osoba serdeczna, otwarta na wszelkie potrzeby, towarzysząca z zaangażowaniem i w zwiedzaniu i modlitwie, jak członek rodziny. 

Kolejnym powodem do uśmiechu, po szczęśliwym lądowaniu w Rzymie, była istotna różnica temperatur, z ok. -12 w Polsce do ok. +7 i więcej, co pozwoliło na zdejmowanie kolejnych  grubych warstw ubrania i miłą lekkość w podróżowaniu.

Ruszyliśmy autokarem prowadzonym pewną ręką włoskiego kierowcy Sergio, który dbał o bezpieczeństwo i doczekał się wdzięcznej piosenki zaśpiewanej przez młodzież na koniec wspólnej drogi.

Już pierwszego dnia naszej pielgrzymki w niepozornej miejscowości Lanciano w regionie Abruzji, w sanktuarium, którym od 1252 r. opiekują się franciszkanie, poznaliśmy historię Cudu Eucharystycznego, który miał miejsce w VIII wieku. Wówczas, podczas odprawiania Mszy świętej przez  mnicha bazyliańskiego, który wątpił w obecność Pana Jezusa w Eucharystii, po konsekracji hostia stała się Ciałem, a wino przemieniło się w Krew, krzepnąc w pięć nierównych grudek. Hostia przechowywana jest obecnie w srebrnej monstrancji, zaś skrzepnięta Krew znajduje się w ampułce z kryształu górskiego. Cud został zatwierdzony 1574 r. W 1902 r. kielich i monstrancję umieszczono w marmurowym ołtarzu. Od 1574 r. Cudowne Ciało i Krew były badane przez ekspertów kościelnych. W latach 1970-1971 próbki pobrane z Cudu Eucharystycznego poddano badaniom naukowym. Wyniki analiz dowiodły, że Cudowne Ciało jest cząstką ludzkiej tkanki mięśnia sercowego, a Cudowna Krew jest ludzką krwią, Ciało i Krew mają tę samą grupę krwi – AB. Krew znaleziona na Całunie Turyńskim ma również grupę AB.

Kolejnego poranka, po zachwycającym wschodzie słońca nad morzem Adriatyckim, odkryliśmy, również w regionie Abruzji – Manopello. Petrarka nazywał tę miejscowość „Małą Jerozolimą”. W sanktuarium od 1638 r. jest przechowywana tkanina zwana Volte Santo – Święte Oblicze.  Zostało ono utrwalone na bisiorze (morski jedwab) i uznaje się, że nie zostało wykonane ręką ludzką (acheiropoietos). Obraz o wymiarach 17,5 x 24 cm w ramie z drewna orzechowego został umieszczony w obustronnie przeszklonym relikwiarzu z grubymi srebrnymi ramami w głównym ołtarzu i przedstawia twarz Jezusa Zmartwychwstającego, z otwartymi oczami i śladami męki. Według badań naukowych Święte Oblicze jest zgodne z wizerunkiem Chrystusa z Całunu Turyńskiego i Chusty z Oviedo.

Pełni przeżyć, pytań, wzruszeń związanych z wejrzeniem w Twarz Chrystusa, ruszyliśmy w dalszą drogę. Wśród malowniczych krajobrazów Umbrii dostrzegliśmy pięknie położone w Cascii sanktuarium Św. Rity – włoskiej augustianki, stygmatyczki, której doświadczeniom życiowym towarzyszyły cuda, czcicielki relikwii Cudu Eucharystycznego, który miał miejsce w Sienie w 1330 r. (strona brewiarza z odciśniętym na niej krwawym śladem Hostii), patronki spraw trudnych i beznadziejnych, z atrybutem róż kwitnących zimą, różanym zapachem, szarymi pszczołami bez żądeł. W części górnej kościoła znajduje się relikwiarz z przeszkloną trumną, w której złożone ciało św. Rity od śmierci w 1457 r. zachowane jest w nietkniętym stanie.

W ciągu roku Cascia jest miejscem nieustannych pielgrzymek setek tysięcy, a nawet milionów osób, a nasza grupa została obdarowana łaską modlitwy różańcowej w zupełnej ciszy, bez obecności innych grup zwiedzających. W tym szczególnym miejscu złożyliśmy wszelkie intencje, które odczytane zostały w trakcie modlitwy.

Podobnego daru modlitwy w skupieniu, bez tłoku pielgrzymów, doświadczyliśmy w czasie spotkania z kolejnym Świętym, który stworzył mapę Cudów Eucharystycznych: https://cuda-eucharystyczne.pl/Start.html
Ten sam Święty – Carlo Acutis – dostarczył nam niespodziewanej w danym momencie ogromnej radości – długo oczekiwane relikwie pierwszego stopnia trafiły do rąk Ks. Rafała dla naszej Parafii. Grób Św. Carlo znajduje się wAsyżu, w Sanktuarium Obnażenia w kościele Santa Maria Maggiore w Asyżu. Trwaliśmy w modlitwie, wracając myślą do Jego słów: „Eucharystia to moja autostrada do nieba”, „Być zawsze połączonym z Jezusem – oto mój plan na życie” czy: „Smutek to patrzenie na siebie. Szczęście to patrzenie na Boga”.

Św. Carlo Acutis odczuwał głęboką więź ze św. Franciszkiem z Asyżu – stąd  chciał być w tym mieście pochowany. Dlatego w Asyżu spędziliśmy więcej czasu.

Błogosławieństwem dla naszego pielgrzymowania stała się decyzja Papieża: „Jego Świątobliwość Papież Leon XIV, Szafarz naszej wiary i naszej radości, postanawia, aby od 10 stycznia 2026 roku, równocześnie z zakończeniem Jubileuszu Zwyczajnego, aż do 10 stycznia 2027 roku, został ogłoszony szczególny Rok Świętego Franciszka, w którym każdy wierny chrześcijanin – na wzór Świętego z Asyżu – stanie się wzorem świętości życia i stałym świadkiem pokoju.” Tym wspanialsze  było podążanie drogami św. Franciszka i św. Klary. Uczestniczyliśmy we Mszy św. w Papieskiej Bazylice Najświętszej Marii Panny od Aniołów, która obejmuje w nawie głównej malutki kościółek z X wieku nazwany Porcjunkula, nawiedziliśmy kaplicę śmierci św. Franciszka i ogród róż. Byliśmy w Bazylice św. Klary, z kaplicą Ukrzyżowania i Krzyżem św. Damiana, a także w Bazylice św. Franciszka wpisanej na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Następnym etapem podróży była Florencja – stolica Toskanii, na drodze z Francji do Rzymu,  której historia sięga okresu p.n.e, z nadzwyczajnym bogactwem architektury, przyciągająca przez wieki artystów jak Dante, Leonardo da Vinci, Michał Anioł. Poznaliśmy franciszkański Kościół św. Krzyża z grobowcami Galileusza, Michała Anioła i wielu innych, ale też  z pierwiastkiem polskim, jakim był grób Michała Ogińskiego. Podziwialiśmy Katedrę Matki Bożej Kwietnej, Baptysterium z Drzwiami Raju, Most Złotników czy Plac Della Signoria. Wracając zatłoczonym tramwajem mieliśmy poczucie, że jeden dzień to zbyt krótko na poznanie tego wspaniałego miasta.

Autostradą Słońca z Florencji dotarliśmy do Orvieto – malowniczej miejscowości w Umbrii z przepiękną katedrą wzniesioną dla upamiętnienia Cudu Eucharystycznego w Bolsenie, jaki wydarzył się w 1263 r. Podczas Mszy św. odprawianej tam przez kapłana, który przeżywał kryzys wiary, z wznoszonej przez niego Hostii spłynęło kilka kropel krwi, plamiąc korporał. W tamtym czasie Orvieto było ulubionym miejscem pobytu Papieża, dlatego tu został przyniesiony korporał. Relikwia korporału przechowywana jest do dziś właśnie w katedrze w Duomo di Orvieto), w jednej z tamtejszych kaplic – La Cappella del Corporal.  Papież Urban IV ustanowił w 1264 r. uroczystość Bożego Ciała. W katedrze w Orvieto znajduje się także Kaplica Sądu Ostatecznego (właściwie Kaplica San Brizio) – arcydzieło renesansu przedstawiające poruszające freski z obrazami apokalipsy. Tworzone głównie przez Luca Signorellego między 1499 a 1504 rokiem, malowidła ukazują sceny końca świata, zmartwychwstania i piekła.

Przedostatnim odkryciem naszej podróży była Siena – urokliwe miasto Toskanii, pełne historii i zabytków z listy kulturowego dziedzictwa UNESCO oraz miejsce urodzenia św. Katarzyny – tercjarki dominikańskiej, mistyczki, niepiśmiennego Doktora Kościoła i Patronki Europy. W Bazylice św. Dominika, w której mieliśmy Mszę św. jest kaplica św. Katarzyny z relikwiami – głową i palcem Świętej, która w XIV wieku odegrała ogromną rolę w historii Kościoła, przyczyniając się m.in. do powrotu papieża z Awinionu do Rzymu.  

Ci, którzy Boga nie posiadają, nie mogą być nasyceni, choćby posiedli cały świat, gdyż rzeczy stworzone są mniejsze, niż człowiek; są bowiem stworzone dla człowieka, nie człowiek dla nich” – mówiła Św. Katarzyna ze Sieny.

Naszą pielgrzymkę zakończyliśmy w Rzymie – krok po kroku poznając Bazylikę św. Piotra, modląc się przy grobie św. Jana Pawła II,  a następnie, w promieniach słońca, pod błękitnym niebem, na Placu św. Piotra uczestniczyliśmy, wraz z Papieżem Leonem XIV, w modlitwie Anioł Pański.

Doświadczyliśmy wielu łask, czasu na modlitwę, Mszę św., różaniec, adorację, radości wspólnoty, wzruszeń i refleksji, zachwytu dla Bożej Miłości objawiającej się w słabości człowieka i podziwu dla ludzkiego artyzmu na przestrzeni wieków, otrzymaliśmy relikwie i odpust. Za Papieżem chcemy przez kolejny rok wznosić modlitwę.

W tym roku łaski pragnę przekazać wam modlitwę, aby św. Franciszek z Asyżu nadal napełniał nas wszystkich doskonałą radością i zgodą:

Święty Franciszku, nasz bracie, ty, który osiemset lat temu wyszedłeś na spotkanie siostrze śmierci jako człowiek pełen pokoju, wstawiaj się za nami u Pana. Ty, który w krucyfiksie z San Damiano rozpoznałeś prawdziwy pokój, naucz nas szukać w Nim źródła wszelkiego pojednania, które burzy każdy mur. Ty, który jako nieuzbrojony przekroczyłeś linie wojny i niezrozumienia, daj nam odwagę budować mosty tam, gdzie świat wznosi granice. W tym czasie targanym konfliktami i podziałami, wstawiaj się, abyśmy stali się budowniczymi pokoju: nieuzbrojonymi i rozbrajającymi świadkami pokoju, który pochodzi od Chrystusa. Amen.

Z tymi uczuciami składam gorące życzenia, zwłaszcza wszystkim Wam, którzy podążacie za charyzmatem Biedaczyny z Asyżu, oraz wszystkim, którzy na różne sposoby będą obchodzić rocznicę dies natalis, przesyłając z całego serca upragnione błogosławieństwo apostolskie.

Dan z Watykanu, 8 stycznia 2026 r.

Anna Szopa-Tyszecka

https://franciszkanie.pl/list-papieza-leona-i-dekret-o-odpuscie-zupelnym-na-rok-sw-franciszka/