Z historii Kościoła: Ustalanie terminu Wielkanocy

Wielkanoc jest jednym z najstarszych świąt obchodzonych przez chrześcijan – mamy wyraźne dowody na świętowanie już w II w. oraz przesłanki, że pojawiło się wcześniej. Od początku było ono powiązane z żydowskim świętem Paschy, co zachowało się np. w nazwie Wielkanocy w niektórych językach (np. wł: „Pasqua”, hiszp: „Pascua”, ros.: „Pascha”). Kalendarz żydowski jest kalendarzem księżycowym i nie da się go odnieść wprost do słonecznego, stąd oba święta są ruchome. Obecnie Kościół katolicki wyznacza termin Wielkanocy niezależnie od Paschy i obchodzi ją w pierwszą niedzielę po wiosennej pełni; przy czym zakłada, że wiosna zaczyna się 21 marca, a dzień pełni jest wyliczany z tablic paschalnych, a nie obserwacji astronomicznych.

Właściwie już od II w. wspólny termin Wielkanocy był traktowany jako ważny znak jedności chrześcijan, do którego należy dążyć. Cel ten kosztował wiele pracy i kompromisów, w tym zrezygnowania z niektórych tradycji lokalnych, do których część wspólnot była przywiązana.

Rozbieżności w Ewangeliach

We wszystkich Ewangeliach, Ostatnia Wieczerza, pojmanie i śmierć Jezusa miały miejsce tego samego dnia, na początku święta Paschy (w rachubie żydowskiej dni liczy się od zachodu do zachodu słońca). Wszystkie też zaznaczają, że był to dzień przed szabatem, czyli piątek. Okazuje się jednak, że nie są w pełni zgodne w kwestii samej daty. Żeby to zobaczyć musimy najpierw przyjrzeć się jak Żydzi obchodzą Paschę: świętowanie trwa tydzień, a poprzedza je zabicie baranka 14 dnia miesiąca Nisan wieczorem, przed zachodem słońca. Gdy słońce zajdzie zaczyna się kolejny dzień (15 Nisan) i świętowanie rozpoczyna się uroczystą wieczerzą paschalną.

Według Ewangelii Marka, Mateusza i Łukasza uczniowie Jezusa przygotowali Paschę zgodnie ze wspomnianym zwyczajem – 14 Nisan (Mk 14, 12; Mt 26, 17; Łk 22, 7), a więc Jezus umarł 15 Nisan. Natomiast św. Jan, opisując proces Jezusa, pisze o dniu „Przygotowania Paschy” (J 19, 14), co sugeruje 14 Nisan. Komentatorzy na różne sposoby tłumaczą te rozbieżności; dokładniej opisuje to m.in. ks. Piotr Łabuda w artykule „Datacja Paschy Jezusa”.

Świętowanie 14 Nisan czy w niedzielę?

W II w. wspólnoty w zachodniej Azji Mniejszej, powołując się właśnie na św. Jana, świętowały Wielkanoc dokładnie 14 Nisan, podczas gdy np. te w Italii, wzorem rzymskiej, w pierwszą niedzielę po tej dacie. Rzym podkreślał przy tym, że niedziela to dzień zmartwychwstania i że nie godzi się kończyć postów w inny dzień.

Ok. 190 r. papież Wiktor postanowił rozstrzygnąć sprawę dla całego Kościoła. Synody biskupów w prowincjach rzymskich obradowały na ten temat i wszystkie, poza synodem w Efezie (stolicy prowincji Azji), opowiedziały się za świętowaniem w niedzielę. Papież nawet chciał wykluczyć sprzeciwiających się tym ustaleniom z Kościoła, jednak spotkał się ze zdecydowaną krytyką. Zachował się fragment listu Ireneusza, biskupa Lyonu, w którym podkreśla on, że spór istniał już od dawna – przynajmniej od początku wieku – jednak nigdy nie zagroził podziałem Kościoła. Przywołuje także spotkanie papieża Aniceta i Polikarpa ze Smyrny, ucznia św. Jana, z ok. 156 r. zwracając uwagę, że pomimo braku porozumienia rozstali się w pokoju zachowując jedność. Ostatecznie papież wycofał się z planu i wspólnota z Azji nie została wykluczona, a spór zaniknął – w źródłach z III w. nie ma o nim już żadnej wzmianki.

Odejście od kalendarza żydowskiego

W III w. dostrzeżono nowy problem: zdarzało się, że Pascha wypadała przed równonocą wiosenną, mimo że miesiąc Nisan powinien być wczesną wiosną. Zdarzały się zresztą nawet dwie Paschy w jednym roku słonecznym. Z tego powodu różne wspólnoty chrześcijańskie zaczęły wyliczać termin samodzielnie, pamiętając, że 14 dzień miesiąca księżycowego to pełnia. Na początku III w. Demetriusz, patriarcha Aleksandrii, opracował i rozesłał swoje rachuby wyznaczania terminu Wielkanocy do stolic największych wspólnot: Rzymu, Antiochii i Jerozolimy. Założył, że musi to być niedziela po pełni po równonocy wiosennej i ustalił 19-letni cykl wyznaczania jej. Na marginesie, rozpoczął też zwyczaj, kontynuowany przez jego następców, wysyłania „listów świątecznych” zawierających m.in. daty Wielkanocy i rozpoczęcia postu.

W międzyczasie, w Rzymie, Hipolit Rzymski opracował tablice wielkanocne oparte na cyklu 16-letnim, a nieznany bliżej Augustian stworzył swoje tablice oparte na cyklu 84-letnim. Te ostatnie przyjęły się w Rzymie, a z czasem na całym Zachodzie.

Nietrudno się domyślić, że Wielkanoc zaczęła być świętowana w różnych terminach, w zależności od tego, z którym ośrodkiem dana wspólnota była związana. Wciąż istniały też grupy „świętujące razem z Żydami”, tj. w niedzielę po pierwszym dniu Paschy. Co ciekawe, znalazły się też wspólnoty, które ustalały datę Wielkanocy w oderwaniu od kalendarza księżycowego: chrześcijanie w Kapadocji świętowali zawsze 25 marca, a montaniści z Frygii w pierwszą niedzielę po 6 kwietnia.

Pomimo, że wciąż uważano jeden termin Wielkanocy za ważny znak jedności Kościoła, dopiero na Soborze w Nicei w 325 r., z inicjatywy cesarza Konstantyna, postanowiono, że cały Kościół będzie obchodzić Wielkanoc w tym samym czasie. Argumentowano, że dotychczasowy brak zgodności wprowadza zamieszanie – jedni świętują, kiedy inni jeszcze poszczą. Ojcowie soboru stanowczo skrytykowali również „świętowanie razem z Żydami”, opowiadając się za przejściem na własne wyliczenia. Nic nie wskazuje jednak na to, żeby na soborze została wybrana konkretna metoda.

Dwie konkurencyjne metody

Po Soborze Nicejskim Rzym i Aleksandria musiały co roku uzgadniać termin Wielkanocy, co czasem prowadziło do konfliktów. Zwłaszcza, gdy aleksandryjskie wyliczenia wskazywały datę po 21 kwietnia – hucznie świętowanym dniu założenia Rzymu, który nie przystawał do Wielkiego Postu. W takich przypadkach papież forsował wyliczenia rzymskie, jednak zazwyczaj przegrywał w sporze z patriarchą Aleksandrii wspieranym przez innych biskupów.

Po kolejnej takiej sytuacji, w 455 r. papież Leon Wielki zlecił korektę rzymskiej rachuby paschalnej, jednak nie została ona przyjęta. Prawie 100 lat później, papież Jan I, widząc, że w 526 r. wyliczenia rzymskie i aleksandryjskie znów będą wskazywały inne daty Wielkanocy, zlecił rewizję obliczeń rzymskich. W 525 r. mnich Dionizy Mniejszy opracował kolejną tablicę wielkanocną, osiągając wreszcie zgodność z aleksandryjską (a przy okazji wprowadził liczenie czasu od narodzin Jezusa). Nowy system został szybko przyjęty w Rzymie i na Zachodzie (z wyjątkiem Brytanii i Irlandii, gdzie wszedł ponad 100 lat później). Tym samym doprowadził do ostatecznego zakończenia całego sporu.

Kalendarz gregoriański

Przez prawie 900 lat cały świat chrześcijański świętował Wielkanoc tego samego dnia. Nie zmieniła tego schizma wschodnia w 1054 r., ani reformacja w 1517 r. Nowy konflikt pojawił się dopiero wraz z reformą kalendarza wprowadzoną przez papieża Grzegorza XIII w 1582 r. Zmiana była konieczna, bo różnica między rzeczywistą równonocą a wyznaczoną przez kalendarz wynosiła już ok. 10 dni. Jednak chrześcijaństwo w tym czasie było mocno podzielone, ponadto większość wyznań wykazywało nieufność, a czasem nawet wrogość wobec Kościoła Katolickiego. Nic więc dziwnego, że kraje protestanckie i prawosławne potraktowały nowy kalendarz jako dążenie do dominacji Watykanu i, przynajmniej początkowo, odrzuciły go. Niemcy ostatecznie przyjęły reformę w 1700 r., Brytania w 1750 r., a kraje prawosławne dopiero w XX w., ale tylko do celów świeckich (kalendarz liturgiczny, a więc i sposób wyliczania Wielkanocy, nie zmieniły się).

Czasy obecne

Wysiłki na rzecz jedności w sposobie wyznaczania terminu Wielkanocy wśród wszystkich chrześcijan trwają nadal. Kościół Katolicki wyraził gotowość przyjęcia wspólnej daty na Soborze Watykańskim II, lecz kościoły protestanckie i prawosławne są zdecentralizowane, więc dla nich podjęcie wspólnej decyzji jest trudniejsze. Protestanci stosują już jednak kalendarz gregoriański i, w większości, łatwiej im przyjąć jeden termin z katolikami. Natomiast część wspólnot prawosławnych wciąż jest przywiązana do tradycji lub nieufna wobec Rzymu – pokazała to wyraźnie nieudana próba wprowadzenia kalendarza nowojuliańskiego w 1923 r. (dokładniejszego od gregoriańskiego i zgodnego z nim do 2800 r.).

W 1997 r. w Aleppo zaproponowano zasady, na jakich data Wielkanocy mogłaby zostać wyliczana, w tym m.in. wykorzystanie osiągnięć nauki i ustalenie Jerozolimy, jako miejsca obserwacji nieba. W 2025 r. papież Franciszek zaapelował o przyjęcie jednej daty Wielkanocy dla wszystkich kościołów nazywając ją „datą jedności”, co zostało pozytywnie odebrane przez inne kościoły. Jednak dla Kościoła Prawosławnego zmiana metody obliczeń  to duże wyzwanie ze względu na podział i silne związki ze swoimi krajami (w tym Polską, Ukrainą, Rosją czy Serbią), zwłaszcza w obecnej sytuacji politycznej.

Joanna Kotuła

Korzystałam m.in. z artykułu „Trzy spory o datę Wielkanocy”, ks. Józefa Naumowicza